piątek, 21 lutego 2014

Ultear x Gray - " Cud, miód i.. mięta"

Ultear ze swoją gildią właśnie przybyła do Fairy Tail. Jak wiadomo Jellal poszedł do Erzy, Meredy do Juvii, a Ul do Graya... Trochę to dziwne.
- Wiesz, Gray. Arigato. Za to, że rok temu otworzyłeś mi oczy.. Dzięki tobie teraz jestem tutaj..
- Chodź za mną.. - powiedział.
Zgodnie z jego słowami ruszyła tam gdzie on. Zatrzymał się przed wejściem, po czym pociągnął ją za rękę za budynek gildii.
- No więc bardzo ci dziękuję i.. - nie dokończyła, ponieważ trzymając ją za szyję pocałował ją, a później oparł swoje czoło o jej i dodał:
- Twoja matka była nauczycielką, a w dodatku była piękna. Teraz rozumiem po kim masz tę urodę.
- Nie praw mi tu komplementów, panie Fullbuster.
- A co jeśli będę, panno Milkovich?
- No to wted... - Nie pozwolił jej powiedzieć nic więcej.
Zatopił się w jej słodkich ustach, wciągając miętowy zapach.
- Panie Fullbuster, nie za dużo  jak na pierwszy raz?
- Panno Milkovich, myślę, że to nawet za mało.
- No w tym się zgodzę, chcę jeszcze. - powiedziała zadziornie.
- A ja spełnię twoje wymagania.
Ujął jej włosy w dłonie po czym wplótł w nie palce i pocałował.
- Wybacz, już musimy wracać. A tu dla ciebie karteczka.
Gray otworzył zdobycz i zaczął czytać:
" Dzisiejszy pocałunek był bardzo słodki, liczę na to, że kiedy spotkamy się ponownie to go powtórzymy. Tym czasem ja muszę lecieć, pewnie czekają na mnie. A ciebie pewnie zastanawia kiedy zdążyłam napisać ten list, otóż użyłam arki czasu. Do zobaczenia. Ultear. "
Uśmiechnął się lekko, schował kartkę i ruszył do gildii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz